Blog > Komentarze do wpisu
niepotrzebne skreslic
denerwuje mnie gdy mowi, siedzi, patrzy. jego oddech doprowadza mnie do szalu. ciagle pytania zaczynaja irytowac do tego stopnia, ze wychodze do drugiego pokoju. smiech i dobry humor doprowadzaja do frustracji, nad ktora nie moge zapanowac. sama mysl o widoku jego skruszonej miny i przeprosinach za niewinnosc przyprawiaja mnie o mdlosci. cokolwiek by zrobil, cokolwiek powiedzial - bedzie zle. doskonale zdaje sobie z tego sprawe, ale nie przeszkadza mi to zupelnie. z czystym sumieniem patrze jak sie meczy. morduje, w poszukiwaniu jakiegos haczyka, aby uchwycic kawalek nieznanego. nie dowie sie o co mi chodzi, bo ja tego do konca pewna nie jestem. tysiace mysli, z ktorych zadna nie ma sensu. czy jedno, krotkie spotkanie moze az tak wplynac na zycie? oby...
poniedziałek, 27 lutego 2006, degrengolada
Komentarze
2006/02/27 18:58:18
Zazwyczaj pojedyńcze spotkania wpływają na nasze życie... Taka ironia losu..